Opis Sprawy:

Wielu posiadaczy kredytu frankowego już od dekady czekają na propozycję systemową, która pozwoli rozwiązać najbardziej zawiły problem. Jednak przez ostatnie dziesięć lat pojawiały się wyłącznie hasła w kampaniach wyborczych. Brak działań doprowadził do ostateczności, frankowicze poszukują sprawiedliwości w sądach. Długie i żmudne procesy są jednak bardzo dla nich korzystne. Wyroki nastrajają pozytywnie na przyszłość i jednoznacznie pokazują, że warto wejść na drogę sądową.

Ostatnie wydarzenia niemalże przymuszają banki do składania propozycji frankowiczom. Dodatkowo do sprawy włączył się sam prezes KNF, wskazując, że banki powinny zawierać ugody z klientami (choć KNF nie ma żadnych narzędzi aby zmusić do tego banki). Budzi to jednak sporo wątpliwości. Coraz głośniej eksperci mówią, że przewalutowanie po kursie z dnia udzieleniu kredytu nie jest wystarczającą formą rekompensaty. W szczególności, że ogłaszane są wyroki, które posiadają o wiele bardziej korzystne rozwiązania, a sprawy przegrywają nieliczni. Frankowicze zbyt długo czekali na racjonalną propozycję, obecnie sami zaczęli walczyć o sprawiedliwość.

Próbując oceniać motywy frankowiczów należy spojrzeć na ówczesne realia. Zawarcie przez nich umowy kredytowej we frankach szwajcarskich było najczęściej podyktowane wysokimi kosztami kredytu w złotówkach, co znacząco ograniczało potencjalnych kredytobiorców.

 

Ugody banków z frankowiczami – na czym będą polegać?

Do niedawna tylko poszczególne banki decydowały się na dobrowolne zawarcie ugody. Zwykle propozycje były jednostkowe, skierowane do Frankowicza, który już walczy w sądzie i bank miał świadomość, że sprawę może przegrać. W grudniu 2020 r., KNF wystosował do banków propozycję, która jest dla nich bardzo korzystna.

Dla frankowicza nie jest to znacząca korzyść. Zawarcie ugody stanowi wyłącznie mierną część korzyści, które mógłby przynieść wygrany proces o unieważnienie umowy kredytowej. Statystycznie, aż 75% postępowań kończy się unieważnieniem umowy kredytowej. Oznacza to, że klient zobowiązany jest do zwrotu wyłącznie pożyczonej kwoty, a bank musi oddać pobrane prowizje, ubezpieczania, a nawet odsetki. Kolejne 15% wygranych to tzw. odfrankowienie kredytu  – również korzystniejsze niż ugoda KNF rozwiązanie. Razem Frankowicze wygrywają w sądach obecnie ok 90% spraw.

Obserwując efekty postępowań sądowych, można dojść do wniosku, że propozycja KNF nie jest zbyt korzystna. Zgodnie z treścią ugody, strony cofają się do momentu udzielenia kredytu i wówczas jest on przeliczany na złotówki. Obowiązuje zarówno ówczesna marża, przechodzimy też na stawkę WIBOR. Kolejnym etapem jest zestawienie dokonanych wpłat z tym ile powinien do tego momentu wpłacić, jeśli byłby to kredyt w złotówkach. Powstała różnica pozwoliłaby na zmniejszenie zadłużenia.

Jednym z aspektów, który budzi najwięcej wątpliwości jest możliwość licznych nadużyć ze strony banków. Mianowicie, jak będzie wyglądało ustosunkowanie banków do dawnej wartości marży. W szczególności, że banki udzielały kredyty z cross sellem, czyli kilka produktów jednocześnie, co było związane z licznymi promocjami. Zatem, czy banki zdecydują się na marżę, która była określona w “umowie we frankach szwajcarskich”. Pozwala to im na zawarcie umowy, która będzie okupiona wyższą marżą, pozbawioną promocji. Obecnie nie wiadomo jak będzie ta kwestia kształtowała się w przyszłości.

 

Czy wszystkie banki będą zawierały ugody z frankowiczami?

Na ten moment można stwierdzić, że raczej nie wszystkie banki zdecydują się na zawarcie takich ugód. Czynnikiem decyzyjnym będą posiadane środki, nie każdy bank może sobie na to pozwolić. W rezultacie, proponowane ugody będą bardzo zróżnicowane, a także skierowane przede wszystkim dla osób, które nadal regulują zadłużenie. Nie dotyczy to osób, które już spłaciły kredyt. Można być prawie pewnym, że banki jeśli zdecydują się na ugody skierują je w pierwszej kolejności do osób, które zdecydowały się na złożenie pozwu.

Banki funkcjonujące w Polsce można podzielić na trzy grupy. Największe charakteryzują się posiadaniem nadwyżki bilansowej, która umożliwia dokonanie takich operacji.

O chęci zawarcia ugody świadczą przede wszystkim posiadane rezerwy. Z pewnością żaden bank nie dokonał pełnego odpisu, przykładowo mBank S.A. posiada odpisy o wartości 662 mln zł.

Obecnym zadaniem banków jest ocena sytuacji. Trwają spekulacje, czy ugoda ochroni przed postępowaniem sądowym. Banki poszukują rozwiązania, które pozwoli na nienaruszalną ugodę i uniemożliwienie dalszych roszczeń.

W najbardziej problematycznym położeniu znajdują się banki, które posiadają duży odsetek kredytów frankowych i jednoczesny brak nadwyżki finansowej. Tę grupę reprezentują przede wszystkim banki tj.: mBank S.A., czy też Bank Millenium S.A.

Z drugiej strony są banki, które nie mogą sobie pozwolić na ugodę z frankowiczami, m.in. Getin Noble Bank już od kilku lat posiada słabą kondycję finansową. Alarmujące są zdarzenia z Deutsche Bank, Raiffeisen International czy Bank BPH, które pozostawiły portfele kredytów frankowych, a rentowne aktywa sprzedały innym bankom.

 

Ugoda z bankiem – na co uważać?

Rozważając zawarcie ugody z bankiem należy przeanalizować wysokość marży w umowie ugody. Marża powinna być taka sama lub najlepiej jakby była niższa niż ta z przeszłości. To jednak tylko jeden aspekt. W obecnej sytuacji gdy banki próbują wyjść z opresji mogą zdarzyć się różne rzeczy. Warto absolutnie każdy dokument przez podpisaniem skonsultować z prawnikiem. Wyliczenia, które przedstawia bank należy zweryfikować we własnym zakresie. Zawsze należy podejść do tematu spokojnie i powoli, jeśli bank wywiera presje, że mamy mało czasu na złożenie podpisu należy być szczególnie ostrożnym.

 

Czy ugoda z bankiem jest bardzo niekorzystna?

Decydując się na podpisanie ugody z bankiem, należy mieć na względzie najniższe stopy procentowe. Kluczowe są różnice pomiędzy średnim wskaźnikiem WIBOR 3M oraz LIBOR 3M. Widoczna, dosyć spora różnica wskazuje, że w przyszłości stopy wzrosną o 2-3%. Przy obliczeniach należy pamiętać, że obecnie wskaźniki te są na rekordowo niskim poziomie, więc symulacje mogą być mylące.

 

Ugoda czy droga sądowa – wnioski

Z pewnością, najkorzystniejszym rozwiązaniem dla frankowiczów jest wybór drogi sądowej i dążenie do unieważnienia umowy kredytowej. Na ten moment, jest to jedyna metoda pozwalająca na rozwiązanie problemu.