Opis Sprawy:

Blisko półtorej roku przyszło czekać frankowiczom, aż Sąd Najwyższy zajmie stanowisko w sprawie pytań skierowanych przez sądy powszechne, i tak oto na dzień 25 marca br. wyznaczono posiedzenie pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, podczas którego rozstrzygniętych zostanie najpewniej sześć zagadnień prawnych odnoszących się do kredytów frankowych.

Z wnioskiem o wydanie rozstrzygnięcia zwrócił się Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego- Małgorzata Manowska, która w obszernym uzasadnieniu do wniosku, wskazała na liczne rozbieżności w orzecznictwie znacznie utrudniające orzekanie w sprawach frankowych i prowadzące do ukształtowania zupełnie odrębnych poglądów. Uchwała Sądu Najwyższego z całą pewnością będzie więc przełomowa, dlatego zarówno kredytobiorcy, jak i banki, z niecierpliwością czekają na to co się wydarzy.

Pierwsze sformułowane przez Prezes zagadnienie prawne poddane pod rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego, na pierwszy rzut oka nie wydaje się problematyczne, gdyż w tym zakresie wypowiedział się już Trybunał Sprawiedliwości, w rzeczywistości problem jest jednak dużo bardziej złożony.

CZY W UMOWACH FRANKOWYCH SĄDY MOGĄ STOSOWAĆ ŚREDNI KURS NBP?

Prezes zapytała bowiem,

„Czy w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów?”.

W uzasadnieniu podkreślono natomiast, że zgodnie z art. 3851 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne).

Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art. 3851 § 2 k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Na gruncie prawa polskiego przyjmuje się, że sankcją mającą zastosowanie w takim przypadku jest bezskuteczność ex lege niedozwolonego postanowienia umownego należy dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy.

Postanowienia umów kredytów indeksowanych i denominowanych, które zezwalają bankowi w istocie na dowolne określenie kursu waluty obowiązującego przy wypłacie i spłacie kredytu, są z reguły kwestionowane w orzecznictwie polskich sądów, co odnosi się zarówno do Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego uznaje się, że są to niedozwolone postanowienia umowne, które zgodnie z art. 3851 § 1 k.c. nie wiążą konsumenta. W świetle powyższego, zdaniem Prezes Sądu Najwyższego, oceny wymaga natomiast, czy w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych kwestia dopuszczalności zastąpienia postanowienia umowy uznanego za niedozwolone nie jest jednolicie rozstrzygana.

Zgodnie ze stanowiskiem zajmowanym w części orzeczeń, zastąpienie takie jest dopuszczalne. Stanowisko takie potwierdzone zostało m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., sygn. akt: II CSK 750/15, w którym stwierdzono, że konsekwencją ustalenia, iż umowa zawiera niedozwolone klauzule, jest to, że strony nie są nimi związane, co zachodzi ex lege ze skutkiem ex tunc. W ich miejsce wchodzą odpowiednie przepisy dyspozytywne (albo uzgodnienia dokonane przez strony). W pozostałym zakresie strony są związane umową. Także w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2018 r., sygn. akt: II CSK 632/17, przedstawiono pogląd, że  zastąpienie postanowień umowy uznanych za niedozwolone przepisami dyspozytywnymi jest możliwe, opowiadając się równocześnie za jedynie wyjątkowym stosowaniem takich zabiegów.

Do drugiej grupy należą orzeczenia, w których kwestionuje się stanowisko, że w razie uznania, iż postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.

W wyroku z dnia 9 maja 2019 r., sygn. akt: I CSK 242/18, Sąd Najwyższy stwierdził bowiem, że nieuprawnione byłoby zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez NBP. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stałaby w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.

Podobne stanowisko wyrażone zostało także przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r., sygn. akt: II CSK 483/18, w którym to Sąd uznał, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. W konsekwencji wykluczona została możliwość zastąpienia przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP, ponieważ w razie eliminacji klauzul abuzywnych ze stosunku umownego ryzyko przedsiębiorcy byłoby niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców od stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. W rezultacie, zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana.

Na poparcie zarówno jednego, jak i drugiego stanowiska, Prezes Sądu Najwyższego przytoczyła szereg orzeczeń, również sądów powszechnych, dlatego w świetle ujawnionych rozbieżności w zakresie wykładni obowiązujących przepisów, konieczne jest jednoznaczne wyjaśnienie czy w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub ustalonych zwyczajów.

Odpowiedź na dwa kolejne pytania uwarunkowana została odpowiedzią na pytanie pierwsze, gdyż w razie odpowiedzi przeczącej w powyżej omówionej kwestii, pod rozstrzygnięcie Sądu poddane zostały pytania dotyczące dalszego trwania umowy kredytowej, w sytuacji, gdy nie jest możliwe ustalenie wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie. Pytanie drugie i trzecie zostały więc sformułowane w analogiczny sposób i brzmią:

„Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego/kredytu denominowanego do takiej waluty umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie?”. 

W praktyce orzeczniczej sądów powszechnych i Sądu Najwyższego ujawniły się odmienności w ocenie tego, czy po usunięciu z treści umowy postanowienia umownego odnoszącego wartość kredytu do waluty obcej, taka umowa może dalej obiektywnie obowiązywać bez uzupełniania jej treści przez stosowanie norm dyspozytywnych obecnych w systemie prawa. Wątpliwość występuje w szczególności wtedy, gdy przyjmuje się, że zakwestionowane postanowienia umowne określają główne świadczenia stron umowy.

Należy przy tym zwrócić uwagę, że w praktyce zarysowało się stanowisko utożsamiające klauzule waloryzacyjne z określeniem głównego świadczenia stron umowy. Spośród orzeczeń Sądu Najwyższego, w których opowiedziano się za dalszym trwaniem umowy bez potrzeby uzupełniania w tym zakresie treści stosunku prawnego przez nią stworzonego, powołać można m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., sygn. akt: I CSK 242/18. W orzeczeniu tym uznano, że umowa dalej wiąże strony, gdy na podstawie pozostałych postanowień możliwe jest określenie praw i obowiązków stron. Orzeczenia sądowe dzielą się zasadniczo na te, w których składy orzekające opowiedziały się za dopuszczalnością dalszego trwania umowy kredytu indeksowanego, oraz orzeczenia, w których stwierdzono upadek umowy.

Pogląd, w myśl którego eliminacja klauzuli indeksacyjnej z umowy kredytu indeksowanego skutkuje upadkiem całej umowy, zarysował się natomiast także w orzeczeniach Sądu Najwyższego, jak i w orzecznictwie sądów powszechnych.

Sądy te wskazują, że okrojona umowa nie może funkcjonować dalej bez ubezskutecznionej klauzuli zarówno z powodu sprzeczności z wolą stron sformułowaną w chwili jej zawarcia (art. 65 k.c.), jak i z powodów obiektywnych, wobec niemożności określenia przedmiotu praw i obowiązków stron. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2015 r., sygn. akt: II CSK 768/14, dostrzeżono, że uznanie klauzuli abuzywnej za bezskuteczną przy zachowaniu reszty postanowień umownych nie musi oznaczać dalszego trwania stosunku zobowiązaniowego, gdyż niemożność wypełnienia luki przepisami iuris dispositivi czy w drodze wykładni umowy czyni całą umowę bezcelową. Problem z dalszym obowiązywaniem umowy w omówionych przypadkach dotyczy w takim samym zakresie kredytów denominowanych.

CZY NALEŻY STOSOWAĆ TEORIĘ SALDA CZY TEORIĘ 2 KONDYKCJI ?

Czwarte zagadnienie dotyczy kwestii rozliczenia unieważnionej umowy kredytowej, Prezes zapytała zatem

„Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej, w wykonaniu której bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają odrębne roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron, czy też powstaje jedynie jedno roszczenie, równe różnicy spełnionych świadczeń, na rzecz tej strony, której łączne świadczenie miało wyższą wysokość?”,

Tutaj również ukształtowały się dwa rozbieżne stanowiska.

Zgodnie z pierwszym wskazuje się, że każdej ze stron umowy przysługuje własne roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (tzw. teoria dwóch kondykcji).

Pogląd konkurencyjny zakłada, że między stronami umowy kredytowej występuje jedno roszczenie, przysługujące tej stronie, której łączne świadczenie miało wyższą wysokość (tzw. teoria salda), i choć powyższy spór nie jest nowy, to jednak dopiero teraz zostanie jednoznacznie rozstrzygnięty przez Sąd Najwyższy.

Za słusznością teorii salda wypowiedział się m.in. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 26 listopada 2019 r., sygn. akt: I ACa 722/18, w którym stwierdził, że w przypadku unieważnienia umowy kredytu ze względu na niemożliwość dalszego utrzymania jej w mocy po uznaniu za abuzywne niektórych jej postanowień występuje zbieg wzajemnych, nienależnych świadczeń, rodzących po obu stronach istnienie wierzytelności, choćby niewymagalnych.

Spłata rat kredytu wraz z odsetkami staje się świadczeniem nienależnym na skutek orzeczenia sądu o unieważnieniu umowy ze skutkiem ex tunc. Z uwagi na równoczesne unieważnienie także podstawy wypłaty przez bank udzielonego kredytu dochodzi do zmiany dotychczasowej wierzytelności banku z wynikającej z umowy kredytu na wierzytelność banku, jeszcze niewymagalną, wynikającą z nienależnego świadczenia, o ile łączna wysokość świadczenia spełnionego przez bank jest wyższa od sumy świadczeń spełnionych przez kredytobiorcę.

Stanowisko odmienne od przedstawionego, a więc opowiadające się za tzw. teorią dwóch kondykcji, jest szerzej reprezentowane w judykaturze, a nawet koncepcja ta uważana bywa za oczywistą i utrwaloną, co skutkuje brakiem szerszej argumentacji na jej rzecz. Teoria dwóch kondykcji została także zaakceptowana w niektórych orzeczeniach Sądu Najwyższego.

W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt: V CSK 382/18, jednoznacznie stwierdzono, że świadczenie spełnione (nadpłacone) przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym, co oznacza, iż podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku.

CZY ROSZCZENIE BANKU PO UNIEWAŻNIENIU KREDYTU JEST PRZEDAWNIONE?

Piąte zagadnienie dotyczy biegu przedawnienia roszczeń, zadane pytanie brzmi bowiem:

„Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej z powodu niedozwolonego charakteru niektórych jej postanowień, bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się od chwili ich wypłaty?”.

W orzecznictwie powstała bowiem rozbieżność również co do tego, czy roszczenia dochodzone przez strony, których przedmiotem jest zwrot spełnionych na podstawie tej umowy świadczeń, nie są przedawnione. Wynika to z rozmaitych sposobów określania początku biegu terminu przedawnienia takiego roszczenia, który jest oznaczany na chwilę wypłaty kwot, których zwrotu strona się domaga, albo na inną datę.

CZY BANK MOŻE RZĄDAĆ WYNAGRODZENIA ZA BEZUMOWNE KORZYSTANIE Z KAPITAŁU ?

Odpowiedź na szóste pytanie jest natomiast najistotniejsza dla kredytobiorców i dla banków, Prezes Sądu Najwyższego zapytała bowiem

„Czy, jeżeli w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej którejkolwiek ze stron przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu takiej umowy, strona ta może również żądać wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych przez drugą stronę?”.

Innymi więc słowy chodzi tutaj o możliwość żądania przez bank wynagrodzenia od kredytobiorcy w przypadku unieważnienia umowy kredytowej. W orzecznictwie odnotować można dwa poglądy na ten temat: za dopuszczalnością uwzględnienia powództwa w przedmiocie zasądzenia takiego wynagrodzenia oraz negujące tę możliwość. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 20 lutego 2020 r., sygna. akt: I ACa 635/19, zdecydowanie odrzucił koncepcję by możliwe było dochodzenie przez bank roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie przez kredytobiorców z kapitału bez podstawy prawnej. Zdaniem Sądu prowadziłaby ona do „reaktywacji” umowy w zakresie należnych odsetek. Odmienne stanowisko zaprezentował jednak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt: V CSK 382/18, który w wydanym do wskazanego wyroku uzasadnieniu nie wykluczył możliwości domagania się przez strony zapłaty wynagrodzenia z tytułu postawionego do dyspozycji kapitału. Dlatego też powyższa kwestia również stanie się przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego na marcowym posiedzeniu.