Opis Sprawy:

W sądach toczy się wiele procesów dotyczących frankowych umów kredytowych, jednak nie ma się co oszukiwać, nie wszyscy frankowicze zdecydują się pozwać bank, a więc dla nich najkorzystniejsze byłoby zawarcie ugody z bankiem. Nadzieje tych właśnie kredytobiorców dodatkowo rozbudził przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, który pod koniec ubiegłego roku rekomendował zawieranie przez banki ugód z frankowiczami. Po kilku miesiącach od tamtych wydarzeń w sprawie ugód nadal niewiele wiadomo, a jeśli już padają jakieś jednoznaczne deklaracje, to niestety nie są one korzystne dla posiadaczy kredytów we frankach szwajcarskich.

Przypomnijmy, szef Komisji Nadzoru Finansowego zalecił by banki problem kredytów frankowych rozwiązały poprzez proponowanie kredytobiorcom ugód na atrakcyjnych warunkach. W ocenie Nadzoru takim atrakcyjnym rozwiązaniem jest przewalutowanie kredytu według kursu z dnia jego zaciągnięcia i oprocentowanie stawką WIBOR, a więc kredyt frankowy miałby być od początku traktowany jak kredyt złotówkowy. Pomijając już jednak ocenę czy ugoda na takich warunkach rzeczywiście jest korzystnym dla kredytobiorcy rozwiązaniem, banki również do owych propozycji podeszły sceptycznie.

Przede wszystkim, masowe zawieranie ugód to dla całego sektora olbrzymie obciążenie finansowe, gdyż szacuje się, że ugody to koszt w graniach 30-40 miliardów złotych, więc niektóre banki ciężaru tego nie udźwigną. Ponadto, już w zeszłorocznym wystąpieniu szef KNF podkreślił, iż nie są prowadzone żadne prace nad rozwiązaniami systemowi w tym zakresie, a zatem zmian w przepisach nie będzie, co dla banków stanowi kolejny istotny problem, gdyż „inwestując” w ugody chcą mieć pewność, że za jakiś czas nie będą one w sądach kwestionowane. Banki natomiast wprost wskazywały, że bez pomocy Państwa i jasnych wytycznych ze strony KNF, np. czy Nadzór będzie tolerował braki kapitałowe powstałe na skutek ugód, ugody nie będą zawierane na zasadach jakich życzyłby sobie szef Nadzoru. KNF nie może jednak w żaden sposób zmusić banków do zawierania ugód z frankowiczami i to od danego banku zależy czy zdecyduje się on na jakiekolwiek propozycje ugodowe.

Te wszystkie okoliczności spowodowały więc, że wokół ugód zrobiło się sporo zamieszania, teraz jednak przyszedł czas na podejmowanie wiążących decyzji.

KTÓRE BANKI MOGĄ ZAPROPONOWAĆ FRANKOWICZOM UGODY ?

W chwili obecnej ugody są pozytywnie oceniane jedynie przez nieliczne banki, które w stosunku do posiadanych kapitałów mają niewielki odsetek kredytów frankowych. Takimi bankami są bank Pekao, PKO BP i bank ING. I choć banki te w mediach ogłaszają, że pracują nad ugodami to na chwilę obecną konkretów brak.

Niestety w przypadku pozostałych banków ugody są mało prawdopodobne i już pierwszy bank oficjalnie wycofał się z prac, których celem jest wypracowanie propozycji ugodowych dla frankowiczów. Mowa oczywiście tutaj o banku Raiffeisen, który o swojej decyzji dotyczącej odstąpienia od prac nad polubownymi rozwiązaniami, poinformował w liście skierowanym do innych obradujących w tym temacie banków, szczegółowo ją uzasadniając.

DLACZEGO BANK RAIFFEISEN UGÓD NIE ZAPROPONUJE?

W ocenie banku Raiffeisen, propozycja przedstawiona przez przewodniczącego KNF nie stanowi odpowiedzi na problemy związane z kredytami frankowymi. Bank zarzuca przede wszystkim Nadzorowi brak systemowych rozwiązań, wobec czego trudno propozycję KNF jest uzasadnić, a ponadto wskazuje, że „Proponowana koncepcja usunęłaby nie tylko element sporny z umów kredytowych we frankach szwajcarskich, ale również z mocą wsteczną całkowicie wyeliminowałaby zaakceptowane ryzyko podjęte przez klientów, przenosząc obciążenie finansowe wyłącznie na banki. (…) Wszyscy interesariusze nie powinni jednak zapominać, że zaproponowane rozwiązanie przewalutowania nie zagwarantuje równości kredytobiorców CHF w porównaniu z polskimi kredytobiorcami, którzy zdecydowali się wziąć kredyt w walucie krajowej. Co więcej, może wręcz negatywnie wpłynąć na wszystkich klientów banków. W kategoriach finansowych każda złotówka przeznaczona na ugodę jest wycofywana z systemu bankowego i musi być w długim terminie spłacona przez wszystkich innych klientów. Natomiast krótkoterminowo nie może być wykorzystana na podstawowe zadania banków, takie jak finansowanie gospodarki i wspieranie jej rozwoju. To jest bardzo ważna funkcja banków nie tylko w czasach normalnego funkcjonowania, ale tym bardziej w czasach kryzysu, takiego jak obecna pandemia.” Bank zwrócił również uwagę, iż banki nie powinny samodzielnie ponosić kosztów ugód, gdyż to rozwiązanie „wymaga sprawiedliwego i dobrze wyważonego podziału pomiędzy wszystkie podmioty: banki, klientów i państwo, aby zminimalizować negatywne skutki dla gospodarki i całego społeczeństwa”.  Dodatkowo bank powołuje się także na bezpieczeństwo prawne i stabilność finansową sektora bankowego, konkluzja jest jednak taka, że Raiffeisen oficjalnie wycofał się z ugód dla frankowiczów. Pierwsza tak „odważna” decyzja może mieć jednak daleko idące konsekwencje, gdyż nie tylko dla banku Raiffeisen kredyty frankowe stanowią duży problem, a w podobnej sytuacji znajduje się także Deutsche Bank, bank BPH oraz Getin Noble Bank, nie wykluczone więc, że i te banki wkrótce oficjalnie wycofają się z prac nad ugodami.

Składanie propozycji ugodowych kredytobiorcom to tak naprawdę indywidualna sprawa każdego banku, sytuacja kredytobiorców będzie się więc różnić w zależności od tego z którym bankiem umowa kredytowa została zawarta. Banki, które na ten moment wycofały się z ugód, lub planują taki krok, muszą się jednak liczyć z procesami sądowymi, zwłaszcza, że uchwała Sądu Najwyższego, która ma zostać podjęta pod koniec marca br., może wywołać kolejną „lawinę” pozwów.