0

W związku z wyrokiem tsue co sądzicie o sposobach dochodzenia swoich praw. W Polsce dotychczas wykształciły się dwie drogi – pozwanie banku o nadpłatę (przy płaconych ratach albo po spłaconym kredycie) i druga – zaprzestanie spłacania kredytu i proces z bankiem, który wypowiada kredyt i pozywa klienta. Dotychczas większość spraw o unieważnienie lub ustalenie warunków spłaty kredytu była przegrywana przez kredytobiorców. Czy uważacie że warto procesować się o unieważnienie umowy – a potem drugi proces o zwrot świadczenia. Czy od razu o zwrot. Wreszcie czy nie wydaje się Wam, że najlepiej przestać płacić raty i czekać na pozew banku. Chodzi mi o kredyty denominowane

Answered question