Czy warto podpisać ugodę z bankiem?

Data:

Coraz więcej banków deklaruje uruchomienie programu ugód dla Frankowiczów. Na razie wiadomo, że mediacje z kredytobiorcami frankowymi zainaugurował z początkiem października bank PKO BP, a od kilku miesięcy z wytypowanymi klientami próbuje porozumieć się na własnych zasadach Bank Millennium. Oferowanie Frankowiczom ugód na warunkach KNF zapowiedział także ING Bank. Inne banki frankowe, takie jak mBank, Santander Bank Polska i BNP Paribas prowadzą pilotaż ugód, a BOŚ Bank jest na etapie uzyskiwania zgód korporacyjnych.

Jak widać, postawa banków na skutek przegrywania w sądach kolejnych spraw z Frankowiczami uległa zmianie – po wielu latach trwania przy twardym stanowisku, większość z nich zaczyna być bardziej skłonna do polubownego załatwiania sporów z Frankowiczami. Warto się jednak zastanowić, czy skłonność banków do podpisywania ugód jest wyrazem troski o dobro kredytobiorców, czy też ochroną własnych interesów i próbą ograniczenia strat z przegranych spraw sądowych, jak i zatrzymania lawiny dalszych pozwów.

Odrębnym aspektem jest opłacalność ugód dla Frankowiczów. Czy warto podpisać przynoszącą niewiele korzyści ugodę z bankiem w świetle rewelacyjnych statystyk wyroków za ostatni kwartał, z których wynika że kredytobiorcy frankowi wygrali 98% spraw w sądach?

Uwaga na ugody – nie wszystkie są na warunkach KNF

W grudniu ubiegłego roku Szef KNF zgłosił pomysł oferowania przez banki ugód zmierzających do przekształcenia kredytów frankowych w zlotowe, tak jakby od początku zaciągnięte były w PLN. Ugody na zasadach KNF oferuje od 4 października bank PKO BP, który umożliwił kredytobiorcom frankowym prowadzenie mediacji za pośrednictwem Sądu Polubownego przy KNF. Pomimo deklarowanego przez bank indywidualnego podejścia do każdego klienta, na podstawie dotychczasowych propozycji można stwierdzić, że bank oferuje standardowe warunki konwersji kredytu, zakładające – poza zmianą waluty – zastąpienie oprocentowania opartego na stawce referencyjnej LIBOR wyższym i drożejącym wciąż WIBOR-em oraz wprowadzenie marży właściwej dla kredytów w PLN obowiązującej w miesiącu, kiedy umowa kredytowa była podpisywana (wyższej niż w umowach frankowych).

Przeczytaj: Czy każdy kredyty we frankach można unieważnić – Sztuczna Inteligencja Sprawdzi Twoją umowę

Inaczej do ugód podchodzi Bank Millennium, który próbuje dogadać się z wybranymi kredytobiorcami na własnych warunkach. Oferuje on przeliczenie tylko pozostałej do spłaty części kredytu, w dodatku nie po kursie z dnia zawarcia umowy, ale po nieco niższym niż rynkowy, a jednocześnie wyższym o około 40% od początkowego. Bank nie zamierza rozliczyć spłaconych dotychczas rat, a dla rat przyszłych proponuje zastąpienie LIBOR-u stawką WIBOR, przy niewielkiej obniżce marży. Uwzględniając aktualną różnicę pomiędzy przywołanymi stawkami, wynoszącą 2,6% (LIBOR 3M kształtuje się na ujemnym poziomie -0,78%, WIBOR 3M wynosi aktualnie 1,82%), przy nieznacznej obniżce marży, realny wzrost oprocentowania kredytu wyniesie ponad 2%, co przełoży się na wysokość miesięcznych rat kredytowych.

Ryzyko związane z podpisaniem ugody

Trzeba pamiętać, że podpisanie ugody z bankiem oznacza rezygnację z roszczeń wynikających z nieuczciwej umowy frankowej. Tym samym, ugoda zamyka drogę do kwestionowania umowy w sądzie. Dodatkowo, ugody nie eliminują ryzyka związanego z kredytem. W miejsce ryzyka kursowego pojawia się realne ryzyko wzrostu stóp procentowych. Wszystkie banki zakładają, że w miejsce ujemnego LIBOR-u, jako stawka bazowa do wyliczania oprocentowania kredytu, zastosowany zostanie WIBOR. Po ostatnich podwyżkach stóp procentowych w Polsce jego wartość znacznie wzrosła, a nie jest to jeszcze maksimum, bo NBP zapowiedział kolejną serię podwyżek stóp. Przełoży się to na wzrost wysokości miesięcznej raty po konwersji kredytu na złotowy.

Istnieje także niepewność związana z koniecznością odprowadzenia podatku dochodowego od kwoty umorzonego zobowiązania. Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie zaniechania poboru podatku dochodowego od niektórych dochodów (przychodów) związanych z kredytem hipotecznym traci moc z dniem 31.12.2021 r. i jak na razie brak informacji co do przedłużenia jego obowiązywania na rok 2022. Oznacza to, że większość kredytobiorców decydujących się na ugodę z bankiem, musi liczyć się z koniecznością odprowadzenia podatku dochodowego według skali 17% lub 32% od kwoty umorzonego kredytu. 

Ugody korzystne przede wszystkim dla banków

Niezależnie od tego, czy banki proponują ugody na warunkach określonych przez KNF, czy też według własnych zasad, są one korzystne przede wszystkim dla nich. Ugody gwarantują bankom zrzeczenie się przez kredytobiorców praw do kwestionowania w sądach nieuczciwych umów frankowych. Ogłaszane przez kolejne banki przygotowania do wdrażania ugód wstrzymują część kredytobiorców przed wkroczeniem na ścieżkę sądową. Jest to kolejna odsłona realizacji przez banki taktyki polegającej na opóźnianiu napływu do sądów następnej fali pozwów.

Jeżeli chodzi o ekonomiczny aspekt podpisania ugody, to korzyści są niewielkie – przy ugodzie na warunkach KNF można zyskać maksymalnie 30% tego co jest do osiągnięcia na drodze sądowej. W przypadku ugód proponowanych przez Bank Millennium ich opłacalność jest jeszcze niższa.

Sprawy sądowe kończą się w ponad 90% wygraną Frankowiczów

Czy warto czekać na niezbyt korzystną propozycję zawarcia z bankiem ugody, skoro ścieżka sądowa daje wysokie prawdopodobieństwo wygrania procesu z bankiem, a korzyści są nieporównywalne? Statystyki wyroków za ostatni kwartał są jeszcze bardziej na korzyść Frankowiczów, niż miało to miejsce w kwartałach wcześniejszych. Aż 98% spraw zakończyło się dla kredytobiorców frankowych pozytywnie, a statystyki z Sądu Apelacyjnego w Warszawie mówią nawet o 100% wygranych, co oznacza że wszystkie wyroki prawomocne były dla Frankowiczów pozytywne.

W wyniku unieważnienia przez sąd umowy frankowej kredytobiorca musi oddać do banku jedynie kwotę nominalną kredytu, bez odsetek. Jest to sankcja dla banku za stosowanie w umowach z konsumentami nieuczciwych warunków. Takie rozstrzygnięcie sądu definitywnie kończy spór z bankiem, gdyż – poza pozbyciem się toksycznego zadłużenia w CHF – uprawnia do wykreślenia hipoteki banku.

Trzeba podkreślić, że sprawy frankowe toczą się w sądach coraz szybciej. Warto czekać na prawomocny wyrok nawet 2-3 lata, mając świadomość że rozwiąże on na zawsze problem nieuczciwego stosunku zobowiązaniowego i wyeliminuje konieczność spłacania kolejnych rat. W dodatku istnieją instrumenty pozwalające czekać na wyrok w komfortowych warunkach, takie jak zabezpieczenie roszczeń poprzez zawieszenie spłaty rat do momentu uzyskania prawomocnego wyroku. Nierzadko sprawy frankowe kończą się jednak znacznie szybciej. Można podać przykłady wyroków prawomocnych, które zapadły w okresie poniżej 1 roku (np. sprawa o sygn. akt I ACa 966/21 – unieważnienie umowy BOŚ Bank w 8 miesięcy – sprawa prowadzona przez Kancelarię Adwokacką Paweł Borowski), tak więc ugody na warunkach proponowanych przez banki absolutnie nie są atrakcyjną alternatywą dla drogi sądowej.

1 KOMENTARZ

  1. Zdecydowanie lepiej pozwać bank. Jeśli jest szansa na odzyskanie utopionych pieniędzy to trzeba walczyć. Teraz na rynku pojawił się program replan, który pomaga w takich sytuacjach. Jestem frankowiczem i dużo przeszłam, także zdaje sobie sprawę ile stresu i nerwów kosztują nas te kredyty frankowe.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Popularne

Więcej podobnych
artykuły

Kancelarie Frankowe sp. z.o.o. i odszkodowawcze zostaną zlikwidowane?

Kancelarie Frankowe sp. z.o.o. i odszkodowawcze zostaną zlikwidowane? Po...

Wykreślenie hipoteki i kredyt we frankach

Rok 2022 okazał się przełomowy pod względem składanych pozwów, dotyczących...

Usunięcie WIBOR z umowy i zmniejszenie rat kredytu – już możliwe?

Oprocentowanie kredytów hipotecznych to temat, który w ostatnich miesiącach...

Pozew zbiorowy za kredyt we frankach czy warto?

Frankowicze decydujący się na walkę z bankiem na drodze...