Czy w 2022 r. opłaca się wcześniej spłacić kredyt we frankach?

Data:

Unieważnienie umowy kredytu frankowego na drodze postępowania sądowego jest najskuteczniejszym sposobem by kredyt przestać spłacać, jednak zainicjowanie procesu nie powoduje, że automatycznie, wraz z wniesieniem pozwu, kredytobiorca przestaje być zobowiązany do terminowej spłaty pozostałego zadłużenia. Owszem, na czas trwania postępowania z bankiem, a więc do momentu wydania wyroku, frankowicz może wnosić o udzielenie zabezpieczenia, które polegać będzie na czasowym zawieszeniu obowiązku spłaty kredytu i z tego rozwiązania coraz więcej kredytobiorców korzysta, jednakże część kredytobiorców najpierw woli w całości spłacić kredyt, a dopiero później dochodzić swoich praw w sądzie. Taki plan na odzyskanie od banku niesłusznie pobranych pieniędzy wymaga jednak bardzo często wcześniejszej spłaty kredytu i choć z prawnego punktu widzenia nie ma przeszkód by wcześniejszej spłaty dokonać, warto o kilku kwestiach pamiętać.

Kiedy wcześniejsza spłata kredytu we frankach się opłaca?

W przypadku kredytów złotówkowych wcześniejsza spłata jest bardzo często praktykowana, gdyż pozwala zmniejszyć wysokość comiesięcznej raty lub skraca okres kredytowania, więc pozwala szybciej uwolnić się od ciążącego zobowiązania, lecz niestety, jeśli chodzi o kredyty frankowe, wcześniejsza spłata nie zawsze się opłaca.

Wysokość kredytu frankowego, co oczywiste, uzależniona jest od kursu franka szwajcarskiego, im zatem wyższy kurs, tym wyższą ratę kredytobiorca będzie płacić, ta sama zasada ma więc miejsce w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu, a dla frankowicza najkorzystniej jest wcześniejszej spłaty dokonać wtedy, gdy frank jest na niskim poziomie. Obecnie, frank szwajcarski oscyluje w granicach 4,30 PLN, przy czym już chyba nikt nie pamięta kiedy ostatnio frank spadł poniżej 4 PLN, to więc powoduje, że wcześniejsza spłata przy takim kursie może stanowić duże obciążenie i nie będzie się opłacać, jeśli kredytobiorca nie chce następnie żądać unieważnienia umowy.

Dla frankowicza wybór najbardziej optymalnego momentu do dokonania wcześniejszej spłaty jest bardzo trudny, gdyż z jednej strony nigdy nie ma się gwarancji, że wkrótce frank znowu nie podrożeje, a z drugiej, zawsze istnieje szansa, że za kilka miesięcy frank będzie trochę tańszy, choć oczywiście o kursie takim jak w dniu zawarcia umowy, frankowicz nie ma nawet co marzyć.

Jeśli jednak, po całkowitej spłacie kredytu, kredytobiorca zamierza pozwać bank, wówczas najpewniej odzyska od banku wszystkie niesłuszne pobrane środki, więc koszty związane z wcześniejszą spłatą zostaną mu zwrócone, żeby jednak tak się stało, należy pamiętać o warunkach formalnych, które trzeba spełnić spłacając wcześniej kredyt.

Oświadczenie o zastrzeżeniu zwrotu – dlaczego jest istotne?

Regulacje zawarte w Kodeksie cywilnym wprost stanowią, iż nie można żądać zwrotu świadczenia między innymi wtedy, gdy spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, biorąc więc pod uwagę jak powszechna już jest informacja, że frankowe umowy kredytowe są wadliwe i że w żadnym wypadku nie mogą funkcjonować, bank może, po dokonaniu przez kredytobiorcę wcześniejszej spłaty podnieść, że jego roszczenie nie jest zasadne, gdyż świadczył, choć wiedział, że nie jest do tego zobowiązany. Ustawodawca od tej zasady przewidział jednak wyjątki stanowiąc, że można skutecznie domagać się zwrotu, jeżeli spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, dokonując więc wcześniejszej spłaty kredytu, frankowicz powinien złożyć do banku oświadczenie o zastrzeżeniu zwrotu, gdyż wtedy ma otwartą dalszą drogę do dochodzenia roszczeń względem banku.

Co zrobić, żeby oświadczenie było skuteczne?

Obecnie obowiązujące przepisy nie określają w jakiej formie oświadczenie dotyczące zastrzeżenia zwrotu musi być złożone by było skuteczne, dlatego też przyjmuje się, że skoro ma ono charakter oświadczenia woli, może być dokonane w dowolnej formie, byle tylko jasno w nim została wyrażona wola kredytobiorcy. Frankowicz może więc złożyć oświadczenie ustnie (choć ze względów dowodowych ta forma nie jest polecana), pisemnie- przesyłając odpowiedni dokument do banku lub składając go bezpośrednio w placówce, lub telefonicznie. Dla skuteczności oświadczenia istotne natomiast jest kiedy najpóźniej może ono zostać złożone. Otóż, oświadczenie musi trafić do banku najpóźniej wraz z samym świadczeniem, a więc najpierw należy uczynić zastrzeżenie, a następnie można dokonać wcześniejszej spłaty kredytu. Oświadczenie złożone po wpłacaniu do banku środków nie spełni swojej roli i nie będzie chronić kredytobiorcy.

Z uwagi iż przepisy właściwie w ogóle nie precyzują formy oświadczenia, to brak jest również regulacji co do samej treści oświadczenia, istotne zatem jest, żeby z treści oświadczenia wynikało, iż kredytobiorca dokonuje wcześniejszej spłaty kredytu (czyli przed terminem wynikającym z umowy kredytowej), lecz zastrzega, że później będzie domagać się zwrotu spełnionego świadczenia. Formułując pismo z oświadczeniem (bo jednak taka forma jest najbardziej pożądana), pamiętać również należy by podać adresata, a więc bank, dane kredytobiorcy oraz by precyzyjnie określić umowę łączącą bank z frankowiczem, warto więc podać datę zawarcia umowy i jej numer.

Po wcześniejszej spłacie kredytu również można pozwać bank.

Wcześniejsza spłata kredytu z zastrzeżeniem zwrotu pozwala kredytobiorcy w późniejszym czasie skutecznie dochodzić unieważnienia umowy, jeśli jednak kredytobiorca spłacił wcześniej kredyt, lecz zastrzeżenia nie uczynił, wówczas również może wystąpić przeciwko bankowi i może takie postępowanie wygrać, choć oczywiście należy liczyć się z tym, że bank będzie próbował coś „ugrać”, powołując się na brak zastrzeżenia i wiedzę kredytobiorcy o tym, że nie musiał on spełniać świadczenia.

W przypadku kredytobiorcy, który nie jest już związany umową kredytową, bo wszelkie należności zostały uregulowane, najkorzystniej jest następnie pozwać bank, a w procesie domagać się unieważnienia zawartej umowy kredytowej. Unieważnienie umowy przez sąd powoduje, że strony takiej nieważnej umowy zobowiązane do zwrotu wzajemnie otrzymanych świadczeń, a zatem, kredytobiorca musi oddać równowartość otrzymanego kapitału, a bank powinien zwrócić wszystkie pobrane raty wraz z odsetkami, i inne opłaty wygenerowane poprzez umowę kredytową. W sytuacji więc, gdy kredyt w całości został spłacony, po dokonaniu potrącenia, to bank będzie zobowiązany do zwrotu na rzecz kredytobiorcy różnicy pomiędzy tym co kredytobiorca do banku wpłacił, a wysokością udzielonego kredytu. Kredytobiorca nic w takiej sytuacji nie będzie musiał już oddawać, bo oddał bankowi to co w ramach kredytu otrzymał, dlatego też unieważniając umowę po całkowitej spłacie kredytu, można tylko zyskać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Popularne

Więcej podobnych
artykuły

Kancelarie Frankowe sp. z.o.o. i odszkodowawcze zostaną zlikwidowane?

Kancelarie Frankowe sp. z.o.o. i odszkodowawcze zostaną zlikwidowane? Po...

Wykreślenie hipoteki i kredyt we frankach

Rok 2022 okazał się przełomowy pod względem składanych pozwów, dotyczących...

Usunięcie WIBOR z umowy i zmniejszenie rat kredytu – już możliwe?

Oprocentowanie kredytów hipotecznych to temat, który w ostatnich miesiącach...

Pozew zbiorowy za kredyt we frankach czy warto?

Frankowicze decydujący się na walkę z bankiem na drodze...